Majówka – jakie są największe grzechy na letnim wyjeździe?

Majówka

Majówka – jakie są największe grzechy na letnim wyjeździe?

Majówka – jakie są największe grzechy na letnim wyjeździe?

Hektolitry piwa, niezdrowe jedzenie, źle dobrane formy ruchu lub zasiedzenie w leżaku – wymieniając tą listę w zasadzie mógłbym zakończyć ten artykuł, ale jest tu nieco więcej do powiedzenia. Obserwując zachowania choćby moich znajomych, jestem przerażony w jak szybkim tempie potrafią doprowadzić swój organizm do ruiny.

Wiem, że wiele osób czytając ten tekst ma już w głowie stwierdzenia, że oto kolejna osoba chce żeby odmawiać sobie przyjemności. Nic z tych rzeczy! Problem w tym, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielkim wyzwaniem są dla naszych organizmów np. majówki przy grillu.

Zabójczy długi weekend

Większość Polaków wciąż preferuje bardzo niezdrowy model spędzania wolnego czasu przy grillu. Najczęściej kupuje się mięso lub kiełbaski, piecze się je na grillu, popija hektolitrami alkoholu i kolorowych napojów typu cola, itd. Trudno znaleźć w menu warzywa, wodę mineralną, czy inne przejawy zdrowej żywności. Dodatkowo zazwyczaj nie ma miejsca na wysypianie się, regenerację. W efekcie po kilku dniach organizm jest wycieńczony, a ludzie zastanawiają się jak po „udanym długim weekendzie” postawić się na nogi.

Niestety, choć może i dla wielu taki sposób wypoczynku jest przyjemny, to jeśli chcemy się cieszyć długo dobrym zdrowiem, powinniśmy się wystrzegać takich maratonów. Obciążają zarówno nasz układ pokarmowy, jak i doprowadzają do zachwiania wiele innych systemów w naszym ciele. Apogeum destrukcji występuje, kiedy tacy najedzeni i napici ludzie podejmują decyzję np. o wskoczeniu do jeziora, aby popływać… Ale to już kolejny temat rzeka.

Co w zamian?

Niedawno odbyłem rozmowę z jednym z moich pacjentów w Zabrzu, który podczas treningu personalnego zapytał czym zastąpić takie „tradycyjne” spędzanie majówki z przyjaciółmi. Będzie miał w tym okresie urodziny, a więc chciałby zaproponować im coś alternatywnego. Zaproponowałem całą gamę menu opartą na pieczonym chudym mięsie, sałatkach, zmniejszonej ilości alkoholu i napojów. Na przykład na rzecz zdrowego ponczu na bazie wina. Przekonałem go, że nie wolno zapominać o wodzie.

Nie powinniśmy ulegać presji społecznej i rezygnować z walki o zdrowie i dobrą formę, tylko dlatego, ze nasi znajomi tego oczekują. Warto nie pozwolić sobie na chwilę zapomnienia, a potem cieszyć się dobrym zdrowiem. Aha – i nie zapominajmy o spacerach w majówkę, wyciągnijmy rowery, rolki. Przyszła wiosna, już czas poczuć ją każdą komórką swojego ciała. Zachęcam do konsultacji https://fizjoterapejszyn.pl/#kontakt