04 gru Dlaczego szpilki szkodzą?
Noś szpilki… Jeśli chcesz mieć zdeformowane stopy
Jedna z moich znajomych spotykała się kiedyś z chłopakiem, który deklarował wszem i wobec, że nie wyobraża sobie umawiać się z kobietą, która nie nosi szpilek. Zmienił jednak zdanie, kiedy zobaczył zdjęcia rentgenowskie, które można znaleźć w internecie. Przedstawiają one stopę kobiety noszącej szpilki. Natychmiast zmienił zdanie, a nawet zaczął odwodzić swoją dziewczynę od noszenia tego typu obuwia. Dla mnie oznaczało to jedynie, że bardzo mu na niej zależy. Dlaczego?
Przyznaję, wielu mężczyzn uważa, że kobieta w szpilkach prezentuje się zjawiskowo. Tylko czy ktokolwiek chciałby by ukochana kobieta robiła sobie taką krzywdę? Zauważyłem, ze zainteresowanie mężczyzn szpilkami spada wraz ze wzrostem ich świadomości na temat szkodliwego działania tych butów na zdrowie kobiety. Co więcej, wiele kobiet utrzymuje, że mogłyby biegać w szpilkach cały dzień, a stopy ich nie bolą. Z jakiegoś przedziwnego powodu kobiety wierzą, ze obuwie drogie, renomowanej marki nie wpływa niekorzystnie na ich nogi. Nic bardziej mylnego.
Dlaczego szpilki szkodzą?
Naturalna pozycja ciała nie została stworzona przeciwko nam, ale aby nasz organizm funkcjonował jak najlepiej. Dlatego kiedy zmieniamy naturalną postawę, która gwarantuje równomierne rozłożenie się ciężaru ciała, zakłócamy naszą postawę, a co za tym idzie narażamy się na kontuzje. Wkładając buty na obcasie zmieniony jest kąt ułożenia stopy, a obciążenie przodostopia wzrasta o około 75%. Wówczas stawy ustawiane są w nienaturalnym zgięciu grzbietowym, co powoduje rozciąganie więzadeł stawowych stawów MTP, ścięgien oraz innych tkanek podeszwy stopy. Dochodzi do deformacji stopy, a nawet problemów ze ścięgnem Achillesa.
Poza tym wąskie noski butów sprzyjają deformacji palców, wrastaniu paznokci, stwardnienia skóry oraz zaburzenia ukrwienia placów. Niewłaściwa, wymuszona nieprawidłowym ustawieniem stopy, postawa sprzyja dolegliwościom okolicy lędźwiowej kręgosłupa, oraz kolan i bioder.
Czy jest na to rada?
Tak, jeśli już musimy nosić obcasy, niech będą one niskie. Najwłaściwszy wydaje się obcas wysokości 1-2 cm, a już na pewno nie wyższe niż 5 cm. Zdaję sobie sprawę, ze przejście z wysokich obcasów na niskie może być trudne. Regularne chodzenie w wysokich obcasach doprowadza do przykurczy, stąd niektóre panie mówią, ze lepiej czują się na obcasach, niż w płaskich butach. Po prostu ich stopy już borykają się z problemami. Rozwiązaniem nie są także „koturny”, które są niestabilne i narażają na urazy. Sugerowałbym, aby szpilki nosić rzadko, „na okazje”. Ale jeśli już trzeba zafundować stopom taką katorgę, proponuję aby zgłosić się do fizjoterapeuty, aby ten nauczył zestawu ćwiczeń, które pomogą stopom dojść do siebie po spędzeniu czasu w tak destrukcyjnym i niezdrowym obuwiu. Zapraszam! https://fizjoterapejszyn.pl/#kontakt (numer podany na górze strony).